Dragon Wash HTC

Autor:

Jeszcze w zeszłym roku, do Herytejowej rodzinki dołączył nowy szampon oczyszczający: Dragon Wash! Jest to najmocniejszy z szamponów dostępnych w ofercie Hairy Tale Cosmetics- można by powiedzieć, że jest to rypacz, ale czy taki sam jak te dostępne w sklepach? Dowiecie się z postu 🙂

Co znajdziemy w Dragonie?

Szampon bazuje na surfaktancie anionowym. Do tego znajdziemy w nim biosurfakanty czyli biologiczne substancje myjące o działaniu antybakteryjnym. Prócz tego znajdziemy w nim również ekstrakt z czerwonej koniczyny, Saniscalp®– jest to składnik powstały na bazie glikolu roślinnego, który poprawia kondycję i komfort skóry głowy.

Co ważne Dragon Wash ma potwierdzone badaniami działanie przeciwłupieżowe, kojące i regulujące!

Szampon zdejmuje również z włosów nadbudowę powstałą przez kosmetyki i minerały! (co może przydać się zwłaszcza gdy mamy w kranie bardzo twardą wodę).

Zapach, konsystencja, butelka

Dragon zamknięty jest w butelce 250ml. Ma dość rzadką konsystencję, w porównaniu do innych szamponów HTC. Aga radzi, żeby go rozpieniać. Ale muszę przyznać, że u mnie spienianie się średnio sprawdza, ponieważ mam wrażenie niedomycia włosów. (Zamówiłam tegesik do robienia piany, jak zmienię zdanie, to Wam to dopisze, bo może robię coś źle).
Mi zdecydowanie lepiej sprawdza się opcja wlania odrobiny na rękę, moczenia w nim palców, a następnie masażu skóry głowy. Żeby wzmocnić pienienie, dodatkowo po nałożeniu szamponu “podlewam” włosy wodą(oczywiście przed nałożeniem szamponu też moczę włosy). Dzięki temu szampon idealnie się pieni! Dragon pachnie marakują! Pięknie, egzotycznie i świeżo!

Skład: Aqua, Decyl Glucoside, Citric Acid, Glyceryl Oleate, Coco-Glucoside, Disodium Coco-Glucoside Citrate, Lauryl Glucoside, Sodium Lauroyl Lactylate, Panthenol, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Botrytis Cinerea/Passiflora Edulis Fruit Extract/Piceatannol Ferment Lysate Filtrate, Rhamnolipids, Tocopherol, Isopentyldiol, Hydrogenated Vegetable Glycerides Citrate, Maltodextrin, Biosaccharide Gum-1, Propanediol, Sodium Levulinate, Potassium Sorbate, Sorbitan Caprylate, Sodium Benzoate, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Parfum, Limonene, Linalool.

Jakie są moje wrażenia po użyciu Dragona?

Moja skóra głowy lubi się przesuszać, już nie raz Wam o tym pisałam. Często bujam się ze swędzeniem skóry głowy(zwłaszcza nad karkiem), suchymi płatkami skóry. Zwłaszcza, gdy użyje szamponu którego moja skóra nie lubi, więcej niż raz. Jak więc moja skóra zareagowała na Dragona? CUDOWNIE!!! Po 3 myciach zauważyłam ukojenie skóry głowy, suche płatki zniknęły. Po ok 2 tygodniach mycia, zauważyłam też, że skóra głowy nie swędzi. Tak samo jak podczas mycia Murkim <3 Podczas używania Dragona zauważyłam również, że włosy są dodatkowo na maxa błyszczące! Chyba po żadnym szamponie którego dotychczas używałam, nie miałam takich efektów! Dragon Wash moim włosom daje 3-4 dni świeżości bez przetłuszczania! 🙂

Czy Dragon to taki sam rypacz jak te dostępne w drogeriach?

Totalnie inny! Miałam wiele mocnych, drogeryjnych szamponów. Przy nich Dragon jest łagodnym kiciusiem 😀 Moje fale po drogeryjnych szamponach potrafią być szorstkie, mocno splątanie. Skóra głowy bardzo często jest wysuszona. Po Dragonie, mam idealnie doczyszczoną skórę głowy i włosy, ale równocześnie skóra jest też ukojona, nawilżona i się nie wysusza! SZTOS!

Jeśli chcecie poznać inne kosmetyki HTC, które już testowałam, wystarczy kliknąć tutaj:

Myjadło Fluffy

Myjadło Murky

Żel do włosów CurlMelon

Maski Biana i Oatme

Żel Lemonlemur

0
Brak tagów 0